piątek, 24 września 2010

kłamał

w ostatni poniedziałek kłamał, na kapslu przesłał mu wiadomość "dziś spotka Cię coś miłego"
nie spotkało go nic miłego, a cały tydzień obfitował w problemy
a wszystko zaczęło się w sobotę kiedy to M. spotkał się z Nią i chciał porozmawiać wyjaśnić, powiedzieć o tym co go boli raz i do końca, by już nie musiała tego ciągle słuchać kiedy to nie przyjmowała po prostu do wiadomości tego co jest źle, choć to i tak było naprawdę bez znaczenia, bo ona niczego nie miała zamiaru zmieniać. M. powoli zaczyna myśleć ze jej po prosu na nim wcale nie zależy, że Ona go wcale nie kocha i tylko się nim bawi.
ale, wiec byli na spacerze było źle i musiała nadejść Karo z L.
wszystko zepsuli, mimo iż pozornie naprawili, bo Ona zawsze przy niej jest szczęśliwa, dla niej już było dobrze i wszystkie problemy znikły, bo w końcu to M. ma problem nie ona czy oni oboje razem.
czas płynął miło na rozmowie z L. podczas marszu do monopolowego, gdzie zakupili wino, które to M. miał otworzyć bez użycia korkociągu dzięki czemu to właśnie M. poharatał sobie lewą dłoń. dalej wieczór minął dość wesoło, co nie znaczy że było dobrze. M był znów nieszczęśliwy z powodu nieplanowanych gości którzy brali tak brutalnie czas który chciał spędzić sam z Nią.
M. dostał zwolnienie, czeka na zdjęcie szwów i zastanawia czy ostatnie porzucenie go przez Nią, kiedy to powiedziała ze to ich ostatnia rozmowa, było tylko groźbą, krzykiem o ratunek, czy naprawdę końcem.
od jakiegoś już czasu M. ma wrażenie, że wszystko się skończyło, że nie jest już ważny i kolejny raz wszystko spieprzył.


Powered by ScribeFire.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz