środa, 15 września 2010

popołudnie

M. nie pisał przez dni kilka, a może tylko tak mu sie zdaje. w poniedziałek M. znów był wielkim korporacyjnym zwierzem i znów kopiował i wklejał cyferki, naśmiewał się z doskonałości systemu która ujawniła się w momencie ataku przesłodkich gryzoni, które to dokonały zamachu na światłowód który to był niezbędnym łącznikiem do jakiejkolwiek pracy.
ostatnie dni znów M. kłócił sie z Nią, dlaczego M. tak bardzo ja kocha? skoro nawet tak naprawdę nie pożąda jej tak bardzo jak powinien, z racji jej urody. nie, nie myślcie ze Ona mu się nie podoba. tak podoba mu się bardzo. jej płaski brzuszek, tak sodki, jej zgrabna pupa, tak ponętna i dopasowana do jego dłoni, nawet się smiał ze jes wprost stworzona dla niego, a ona lubi gdy on kładzie na niej swoje dłonie. Ona mu się po prostu podoba i doskonale o tym wie.
M. tęskni bardzo za nią, za wyjazdem nad morze kiedy to mógł bezkarnie podziwiać ją jak spaceruje po pokoju w samej bieliźnie, a ona nie miała nic przeciwko. kiedy o mógł tulić się do niej, dotykać całować. M. po protu tęskni za jej ciałem, które jest takie cudowne......
on po prostu tęskni


Powered by ScribeFire.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz