środa, 8 września 2010

telefon

zadzwoniła, jak zwykle oddzwonił ( ma do niej darmowe rozmowy ), nie wyczuła smutku w jego głosie, tego że wciąż mu źle po tym co zrobiła wczoraj, zapytała jedynie jak się czuje ( może z troski, może ze zwykłego wyrachowania )
powiedział że mu źle, jakby tego nie usłyszała, może specjalnie, nie wiedział
miała potforny dzień, żałoba w szkole ( wczoraj zginął jej kolega z klasy ) cos odpowiedział i znów zamilkł, po chwili rozłączyła się, było mu obojętne, chyba miał dość.
wypił herbatę którą niedawno zalał wrzątkiem
znów wypalił ostatniego papierosa
wrócił na sofę, kładąc się poczuł uderzenie gorąca, czy to z herbaty czy z przeziębienia które go męczy od kilku dni, ona nie dzwoni, lecz jemu jest to już obojętne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz